Pod koniec 2018 roku przygotowałam na zlecenie tłumaczenie tekstu o XII-wiecznej antabie stanowiącej cenny zabytek sztuki romańskiej na terenie Polski. W 1939 roku w ramach zorganizowanej akcji grabieży dzieł sztuki z terenów okupowanych w czasie II wojny światowej, przymocowana do drzwi klasztoru w Czerwińsku antaba została oddzielona od drzwi i zawłaszczona.
W jej posiadanie wszedł austriacki historyk sztuki Dagobert Frey. Tekst jego autorstwa jest wiernym opisem oryginalnej antaby. Dagobert Frey prawdopodobnie był jedyną osobą, która pozostawała w posiadaniu zaginionego dzieła. Obecnie antaba prawdopodobnie znajduje się w Stuttgarcie, choć oficjalnie nadal funkcjonuje jako zagrabione dzieło z terenów Polski.
Wykonana kopia XII-wiecznej antaby została przymocowana na miejsce oryginału tj. do południowego portalu w klasztorze Czerwińsk nad Wisłą.
Zawarte informacje pochodzą z publikacji, które otrzymałam wraz z tekstem na temat antaby, jako materiał ukazujący tło historyczne.
Robert Kunkiel „Rzemiosło artystyczne. Rzeźby z brązu na Mazowszu między Średniowieczem a Potopem”
Włodzimierz Kalicki „Lew z ludzkimi oczami”
.
.
NIEMIECKA SZTUKA ŚREDNIOWIECZA NA MAZOWSZU
DAGOBERT FREY
.
.
Zadaniem tego referatu nie jest przedłożenie zamkniętego obrazu oddziaływania sztuki niemieckiej na terenie północno-wschodniej Polski oraz podanie pochodzenia decydujących nurtów wpływu; takie podsumowujące przedstawienie zaplanowane jest w obszerniejszej formie. Powinny być przytoczone tylko niektóre, przemilczane w spisach pomników, dzieła rzeźbiarskie i malarskie, które już z tego powodu wymagają osobnego badania, i które poprzez wychodzenie poza lokalne zagadnienia mają znaczenie dla niemieckiej historii sztuki. Owo znaczenie tkwi jednakże nie tyle w samych obiektach ile w ich położeniu na mapie sztuki, ponieważ jawią się one jako najdalej na wschód wysunięci reprezentanci określonych tendencji.
Wśród podzielonych księstw, które powstały w wyniku stopniowego rozpadu Polski w dwunastym i początkach trzynastego wieku, Mazowsze jest najdalej wysunięte na północny wschód. Obejmuje ono obszar nad środkową Wisłą z siedzibą książęcą w Warszawie oraz biskupią w Płocku. Na zachodzie graniczy z Łęczycą oraz Kujawami, na północy z Państwem Zakonu Krzyżackiego, zaś na południu z księstwem Sandomierza. Ogląd tego terenu pod kątem sztuki pokazuje nad wyraz rzadkie jej rozpowszechnienie w stosunku do Wielkopolski, obszaru od Poznania po Gniezno, oraz Małopolski, dawniejszych księstw Krakowa i Sandomierza. Same Kujawy, położone między Wielkopolską a Mazowszem, dysponują bogatszym zasobem pomników. Wśród romańskich budowli Mazowsze posiada tylko dwa liczące się dzieła architektoniczne – w Katedrze w Płocku i Klasztoru Czerwińsk, którymi będziemy się jeszcze zajmować, oprócz tego jeszcze niewielką kaplicę zamkową w Inowłodzu. W czasach gotyku granicząca z terenem Zakonu północna część wykazuje bogatszą aktywność budowniczą, przy czym wybija się przede wszystkim obszar wokół Łomży nad Narwią za sprawą grupy okazałych budowli, stanowiących ścisły kompleks. Jednak także w tym czasie natężenie dóbr pomnikowych jest daleko bardziej ograniczone niż w zachodnich księstwach, poddanych bezpośrednio wpływom sztuki niemieckiej. O tyle bardziej uderzające jest wystąpienie kilku rozproszonych dzieł rzeźby i malarstwa, którym chcemy poświęcić uwagę.
.
.GŁOWA LWA Z BRĄZU Z CZERWIŃSKA
.
Na prawym brzegu Wisły około sześćdziesiąt kilometrów poniżej Warszawy znajduje się klasztor Premonstratensów Czerwińsk. Został on założony w 1148 roku przez Aleksandra z Malonne, biskupa Płocka i brata biskupa Waltera z Wrocławia, oraz zasiedlony przez mnichów z paryskiego opactwa Świętego Wiktora. Kościół wykazuje jeszcze podstawy oryginalnej budowli romańskiej, która jednakże uległa licznym zmianom za czasów gotyku, baroku oraz w dziewiętnastym wieku. Budowla bramy oraz części gmachu klasztoru należą do fazy późnego gotyku. Jedynym, osobnym przedmiotem o szczególnej wartości, który klasztor posiada, jest romańska lwia głowa z brązu z pierścieniem do kołatania i ciągnięcia, która była wykorzystana jako okucie drzwi. Otok kolistej tarczy zawiera osiem wywierconych dziur, które służyły do przymocowania. Głowa z tarczą została odlana aż do obręczy z jednego kawałka, a następnie opracowana rylcem. Warstwa odlewu jest nierównomiernie gruba, w dwóch cienkich miejscach – na pysku i na lewym uchu – uległa połamaniu. Grawerunek jest oszczędny i ogranicza się do prostego wzoru kreskowego w otoku tarczy oraz na kosmykach loków grzywy.
Śmiało można przyjąć, że uchwyt wraz z jego odpowiednikiem był przymocowany na skrzydłach głównego portalu kościoła. Romański portal zachodni wciąż jest częściowo zachowany i z pewnością da się go zrekonstruować z kilku połamanych elementów. In situ nadal stoi zewnętrzne schodkowanie glifu wraz z ustawionymi kolumnami oraz wieńczącą je archiwoltą. Wewnętrzne części glifu i łuku wraz z polem łuku zostały wyłamane w celu powiększenia drzwi; jednakże w gmachu klasztoru zachowało się z tego kilka fragmentów: słup drzwiowy z popiersiami aniołów, belka nadprożowa z motywem rozety oraz odłamany element tympanonu. Niższą część pola łuku stanowi osadzenie łuku na kolumienkach, w których rozmieszczone są figury Apostołów; ponad tym można rozpoznać skrzydło, które należy albo do unoszącego się anioła, albo do uskrzydlonego symbolu Ewangelisty. W obu przypadkach można byłoby przyjąć przedstawienie w środku Majestatu w Mandorli. M. Walicki w późniejszym czasie dokonał przekonywującej na zachodzie próby rekonstrukcji, która wykazuje nad wyraz ścisłe pokrewieństwo z portalem w Petershausen koło Konstancji. Dla ustalenia jego początków nastręcza najbardziej oczywiste porównanie na terenie wschodnim portal kościoła świętego Vincenta w Elblągu, obecnie przy kościele Marii Magdaleny we Wrocławiu. Późne datowanie w inwentarzu około połowy trzynastego wieku jest niepewne. Musiał on powstać wkrótce po 1193 roku, w którym to doprowadzeni do ruiny Benedyktyni zostali zastąpieni przez Premonstratensów. To stworzyło również okazję do odrestaurowania i upiększenia kościoła. W każdym razie portal magdaleński został sporządzony wcześniej niż najstarsze części budowli ufundowanego i rozpoczętego w 1203 roku Klasztoru Trzebnicy. Portal w Czerwińsku jest natomiast bardziej starodawny niż ten wrocławski. Bardzo wysokie i spadziste bazy z ciężkim, niższym zgrubieniem, tak samo stromo profilowany przyczółek, wznoszone, proste głowice sześcienne w miejscu osadzenia łuku tympanonu tak samo wskazują na wcześniejszą fazę rozwoju form architektury, jak i toporne oraz zwarte posągi Apostołów wobec bardziej wzruszających oraz poprzedzielanych figurek archiwolty we Wrocławiu. Przyjmijmy rychły początek budowy po założeniu klasztoru w roku 1148, tak więc przy prowadzeniu budowy od wschodu ku zachodowi, jak to było w zwyczaju, portal zachodni mógł być przewidziany na siódme bądź ósme dziesięciolecie dwunastego wieku. Tym samym byłby podany punkt zaczepienia dla ustalenia datowania lwiej głowy, co całkowicie odpowiadałoby ówczesnym wytycznym stylu dla rzeźb z brązu.
.
fot. 1. i 2. Klasztor Premonstratensów w Czerwińsku, antaba, XII wiek | zaginiony oryginał
.
O pochodzeniu omawianego brązu może udzielić informacji powiązanie Czerwińska z Płockiem. Biskup Aleksander (1129-1156), założyciel Klasztoru Czerwińsk, wzniósł także w swojej siedzibie biskupiej w Płocku wielki gmach katedry, dla której kazał sporządzić skrzydła drzwi z brązu. Są one nam znane pod nazwą ,,Korsuńskie Drzwi” i obecnie znajdują się w Soborze Sofijskim w Nowogrodzie Wielkim. Już Fryderyk Adelung, ich pierwszy referent, wskazał na to, że na lewym skrzydle drzwi biskup Aleksander z Płocka jest przedstawiony oraz podpisany w sposób oczywisty jako zleceniodawca. Na innym skrzydle Wichmann, biskup z Magdeburga, również wskazany jest poprzez inskrypcję. Określenie Wichmanna jako biskupa pojawia się w roku 1154, w którym to Wichmannowi zostają nadane paliusz oraz godność arcybiskupia, i jako terminus ante daje pewne czasowe odniesienie między objęciem rządów Wichmanna w 1152 a nadaniem paliusza w 1154 roku. Już przedstawienie Wichmanna wskazuje na magdeburskie pochodzenie, a potwierdzenie niesie stylistyczne podobieństwo z płytą nagrobną z brązu arcybiskupa Fryderyka (zm.1152) w magdeburskiej katedrze.
W tych okolicznościach bliska jest myśl o założeniu tego samego pochodzenia również dla głowy lwa w Czerwińsku. Faktycznie wykazuje ona daleko idące podobieństwo z lwimi głowami nowogrodzkich skrzydeł drzwi, przede wszystkim tymi z prawego skrzydła. Podstawowe formy struktury głowy są takie same, mimo innego oryginalnego opracowania: wielkie, połączone łuki brwiowe ponad oczami, podobne do ludzkich, w formie migdału gałki oczne z silnie zakreślonymi powiekami, pysk w kształcie nosa, fafle potraktowane niczym wąsy. Loki grzywy w Czerwińsku nie są tak kunsztownie kędzierzawe, wykazują jednak podobny grawerunek. Szczególnie charakterystycznym, wspólnym dla obydwu elementem jest mała, ludzka główka między zębami paszczy.
Jeszcze bliższym czerwińskiej głowie lwa jest takie samo okucie drzwi, które znajduje się w Muzeum Moritzburg w Halle a.S. Dziękuję Panu Doktorowi Erykowi Meyerowi za tę przyjacielską wskazówkę. Głowa była wcześniej przytwierdzona na portalu ratusza i możliwe, że pochodzi od S. Gertrudy w Halle (Tę informację zawdzięczam doktorowi Kaiserowi z Halle). Całe ukształtowanie głowy, motyw ludzkiej główki w paszczy jak i oryginalne opracowanie, nieregularny zygzakowaty grawerunek na obrzeżach otoku oraz gęste żłobkowanie strąków grzywy, zakończonych małymi loczkami, odpowiadają sobie wzajemnie w sposób niemal identyczny. Głowa w Halle oddziałuje jednakże jeszcze żywiej poprzez wygrawerowane gałki oczne, czego brakuje w Czerwińsku.
.
fot. 3. Katedra świętej Zofii w Nowogrodzie Wielkim, Głowa lwa, antaba Drzwi z brązu, 1152/54 | fot. 4. i 5. Halle nad Soławą, Muzeum Moritzburg, antaba, XII wiek
.
Mimo podobieństwa obydwu głów w Czerwińsku i Halle z nowogrodzkimi skrzydłami drzwi, które bezsprzecznie wykazuje ich przynależność do magdeburskiej huty, nie do przeoczenia jest także różnica między nimi. Kulista wypukłość kociej głowy, w przeciwieństwie do ostro-bryłowatych nowogrodzkich lwich głów, jest opracowana w sposób bardziej przejrzysty. Silniejsze wrażenie plastyczne przemawia z poszczególnych form oraz ich bardziej miękkiego i płynniejszego połączenia. Na nowogrodzkich głowach wybrane formy odznaczają się ostrymi krawędziami i gwałtownością. Temu odczuciu formy odpowiada także mocniejsza obróbka rylcem. Bogaty grawerunek rozdziela powierzchnie i nadaje całemu dziełu ornamentalny charakter. Stąd też należy przyjąć autorstwo innego artysty tej samej tradycji warsztatowej. Ponieważ głowa lwa z Czerwińska również z przyczyn zewnętrznych została sporządzona nieco później niż drzwi nowogrodzkie, możemy ewentualnie podejrzewać w niej następcę owego Mistrza Weismuta, który przedstawił siebie na skrzydłach drzwi nowogrodzkich jako odlewnika, ale prawdopodobnie też jako rzeźbiarza. Stąd też czerwińska głowa lwa ma znaczenie tak samo dla daleko na wschód sięgającego wpływu odlewnictwa magdeburskiego jak i dla jego stylistycznego rozwoju.
